piątek, 5 maja 2017

Rewizja - Remigiusz Mróz (18/2017)


Hej!

Dziś wyrażę moją opinię na temat 3 tomu o Chyłce i Zordonie napisanego przez Remigiusza Mroza, czyli o "Rewizji". Książka wygrała w kategorii "kryminał, sensacja, thriller" na Książkę Roku 2016 portalu lubimyczytac.pl. Zupełnie nie wiem dlaczego. Ciekawi opinii? Zapraszam dalej 😉




"(...) Ruszyła do Carrefoura. Przeszła na dział z alkoholami,
wybrała małpkę absoluta i paczkę pistacji, po czym udała
się do kasy. Była to jej stała trasa. Po zrobieniu zakupów 
szła na pierwsze piętro i wchodziła do toalety przy
Spiringfieldzie, z której korzystało najmniej osób.
Zamykała się w kabinie, piła, a potem wracała do boksu"



Zarys fabuły:

W kolejnej części serii o Joannie Chyłce i Kordianie Oryńskim spotykamy się z Chyłką pracującą jako mało znaczący obrońca/radca prawny w jednej z galerii handlowych w Warszawie. Po odejściu z kancelarii Żelazny&McVay Joanna popadła w alkoholizm. Pije rano, pije w pracy, pije wszędzie. Któregoś dnia w owej galerii handlowej zauważa skonsternowanego Roma. Właśnie odebrał telefon z informacją o brutalnym zamordowaniu jego żony i córki. Joanna pomogła mu się uspokoić, podpowiedziała co należy zrobić w pierwszej kolejności po śmierci bliskich osób. Nie spodziewała się, że Rom zadzwoni do niej w sprawie obrony go przed zarzutem morderstwa swojej rodziny. Wydaje się, że jedynie on miał motyw. Polisa na milion złotych jest na pewno kluczowym motywem. Uprzedzenia do tej kultury też nie pomagają. Czy Chyłka poradzi sobie z obroną Roma? Jaki będzie finał sprawy? I czy wybrnie z choroby?


Opinia:

...tego i więcej możecie się dowiedzieć z książki! Wiadomo. 😁 Ostatnie moje recenzje dzieł Mroza to wychwalanie pod niebiosa. Oczywiście uzasadnione. Zwroty akcji, tajemnice, czyli wszystko co cechuje dobry thriller. Przy tej części mam mieszane uczucia...

Po pierwsze choroba Chyłki. Bo alkoholizm to choroba, nikt nie ma co do tego zastrzeżeń. No może sama Chyłka. Troszkę przewidywalne. Zwalnia się z dobrze płatnej, ciekawej pracy. Zostaje zatrudniona jako mało znaczący obrońca w GALERII HANDLOWEJ. Zaczyna pić. Schematyczne nieprawdaż? Niepowodzenia życiowe na pewno działają tak nie tylko na bohaterów książek. Najbardziej irytowało mnie to, że ona wiedziała co robi, że się stacza powoli, ale miała to zupełnie gdzieś. Mało tego! Zordon wcale nie zamierzał jej w tym pomóc. Bał się jej? Skoro darzył ją takimi uczuciami, dlaczego nie zainteresował się jak ją z tego wyciągnąć? Wydaje mi się to co najmniej dziwne. Zresztą większość bohaterów nic nie mówiła na temat jej choroby, uważając, że tak musi być. Rozumiem, że aby podjąć się leczenia, chory sam musi tego chcieć. Ale najbliższe osoby nawet jej nie przekonują? Ten sposób przedstawienia Chyłki i jej życia zupełnie mi się nie podobał.

Po drugie zamordowane żona i córka oraz sam podejrzany. Dosyć ciekawie opisana przez autora kultura romska. Wszyscy wiemy jak jest, nie są to osoby, którym można bezgranicznie ufać, a i trzymać się z daleka należy. Polisa ubezpieczeniowa na milion złotych? Opłacana przez rodziców żony Roma? Serio? Rodzice na prawdę myśleli, że Rom zabije swoją żonę i co? Że córka dostanie kasę? Fajni rodzice 😀 Poza tym jedynie on mógł być osobą, która dostanie te pieniądze w przypadku śmierci i żony i córki. Niespójny wydaje mi się ten wątek.

Po trzecie sama sprawa. Raczej skupiała się na obronieniu Roma przed dyskryminacją i zarzutami. A morderca? Niewaaaażne. Ważne, żeby nie Rom. Nie chcę pisać tutaj więcej, bo nie chciałabym spojlerować. 

Po czwarte zwroty akcji. Jednak jakieś były, ale tylko na początku. W książce pojawia się postać Piotra Langera, którego Chyłka broniła w Kasacji. Osoby, które przeczytały 1 tom z tej serii (nie chcę spojlerować), wiedzą jaką osobą jest wspomniany człowiek. Tutaj okazuje się ważną postacią przez całą książkę. I to by było na tyle ze zwrotów akcji.


"- Szefie? - przerwała mu. - Wzięłam 
sprawę tego ciawaresa?
- Że co proszę?
-Tego dziabucha.
- Na litość boską, Chyłka...
- Mam na myśli tego Roma.
- Wiem doskonale, kogo masz na myśli!"


Chyłka już nie jest taka "mocna w gębie" jak kiedyś, może dlatego, że zaczyna mieć problemy. Kordian próbuje nie być ciepłą kluchą, ale nie udaje mu się to. W ogóle wątek rozdzielenia tego duetu nie był zbyt trafionym pomysłem według mnie. Co dwie głowy to nie jedna, a ten duet zawsze dawał radę jako całość. Mróz próbował dokooptować do Zordona Kormaka, ale to nie było jednak dobre posunięcie zważywszy na to, że Kormak jest z natury samotnikiem. Zakończenie nie powala tak jak w poprzednich częściach. Nie ma efektu wow, niestety.


Ocena: =7/10
(jakby ktoś nie wiedział, to to jest 7 na szynach 😁)

Spodziewałam się, że każda kolejna część będzie lepsza od poprzedniej. Na tej akurat się zawiodłam. Robię sobie przerwę z Mrozem i mam nadzieję, że za jakiś czas Immunitet okaże się lepszą historią. Jeśli chodzi zaś o polecenie książki... Osoby, które lubią Mroza na pewno ją przeczytają zważywszy, że jest to 3 część cyklu, która obecnie ma 5 części. Dobrze byłoby więc ją przeczytać, żeby wiedzieć, co dzieje się z głównymi bohaterami. Natomiast według mnie, nie jest to coś co trzeba przeczytać. Można, ale nie trzeba (oczywiście jako osobną książkę).


Mon.

7 komentarzy:

  1. Mi Rewizja bardzo się podobała, za to za słabszą część uznaje Zaginięcie. W Rewizji poza świetną historią z zdegradowaną Chyłką, Mróz skupił się na życiu prywatnym bohaterów. Sama nie dowierzałam, że Zordon jest zdolny do Zrobienia takiego świństwa. Kolejne części cyklu są nieco inne, szczególnie Immunitet z mocnym zakończeniem

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam odwrotnie :D Bardziej mi się Zaginięcie podobało. Może dlatego, że nie czytam żadnych obyczajówek, nie interesuje mnie życie prywatne bohaterów. W thrillerze prawniczym potrzebuję budowania napięcia, w ogóle akcji, więc Rewizja nie przypadła mi do gustu :)

      PS. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że są jeszcze osoby w blogosferze, które argumentują swoją opinię, a nie piszą "Jak Ci się debilu mogło to nie podobać?!" :D

      Pozdrawiam gorąco! <3

      Usuń
    2. Jej, ja zazwyczaj staram się argumentować swoje wypowiedzi :). I niestety trochę Cię rozczaruje- w Immunitecie i Inwigilacji aż wrze od prywatnego życia Chyłki. Aczkolwiek kolejne części mogą Cię pozytywnie zaskoczyć :).

      Życzę miłej lektury, a jak będziesz miała kiedyś ochotę to zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

      Usuń
  2. Ja też miałam sporą przerwę przed "Immunitetem", ale kiedy już po niego sięgnęłam trochę żałowałam tej długiej rozłąki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria jeszcze przede mną, może w wakacje uda mi się w końcu po nią sięgnąć. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewizja jeszcze przede mną, jednak podobnie jak Ty spodziewam się po przeczytaniu Kasacji, że każda kolejna część będzie przynajmniej równie dobra. Przekonam się sama, jednak Twoja opinia trochę mnie zdystansowała :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do tej pory czytałam tylko "Ekspozycję" Mroza i tak średnio się polubiliśmy, ale chcę sprawdzić dalej. Może będzie lepiej. Chyłke też chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy. Będzie mi niezmiernie miło, gdy zostawisz coś po sobie :)