Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stephen king. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stephen king. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 sierpnia 2017

Podsumowanie lipca i plany czytelnicze na sierpień 2017


Hej!


Dawno nie było na blogu podsumowań i planów. Miałam robić dwa oddzielne posty, ale po co przecież, leniwym się jest a nie bywa. Cud, że jeszcze książki czytam 😂 A tak serio to naprawdę było cienko w lipcu, ale plany na sierpień są. Zapraszam! 


PRZECZYTANE W LIPCU:







Tak, to jedynie udało mi się przeczytać podczas urlopu. Niestety opalając przód nie da się czytać, tym bardziej gdy chce się opalić szyję. Właśnie w momencie pisania tego przyszła mi genialna myśl. Audiobooki. Ale po co mieć taką genialną myśl wcześniej?! Yhhhh. Co do Misery to super książka Kinga, mam nadzieję, że cała kolekcja mnie nie zawiedzie.



























Żałuję, że straciłam na to swój cenny czas. Więcej w recenzji (link w tytule).








Bardzo fajna książka o mieszkańcach pewnego osiedla. Idealna na lato i na urlop, żeby się myśleniem nie przemęczyć. Dodatkowo druga współpraca, więc propsy dla bloga 💗



























PLANY CZYTELNICZE NA SIERPIEŃ:

Mój mężczyzna podjął pracę stateczną 8:00-16:00 w dni robocze, a ja mam dziwne zmiany i dziwne dni wolne, tak więc mam szczerą nadzieję, że nie będę się lenić, gdy będę miała spokój tylko będę czytać (lub blogować). A co będę czytać? A oto propozycje:


  • Droga królów - Brandon Sanderson





Tak. Kiedyś muszę to przeczytać.


































  • Immunitet - Remigiusz Mróz





Jestem w połowie, fajna historia jak na razie. Przynajmniej tutaj jestem pewna, że ją przeczytam 😀






























  • Skalpel - Tess Gerritsen




Troszkę odpuściłam sobie thrillery medyczne, ale mam nadzieję wrócić.

































  • Amerykańscy bogowie - Neil Gaiman





Bo wreszcie chciałabym zacząć oglądać ten serial!!! Agrrrr! No, ale najpierw muszę sobie ją przykupić 😀 Btw. piękne wydanie. Okładkowa sroka się kłania.






























Chciałabym tu dać więcej książek, ale wolę się pozytywnie zaskoczyć niż biczować, że czegoś nie osiągnęłam. 


A Wy co czytacie w sierpniu? I jaki jest Wasz wynik za lipiec? Piszcie!


Mon.


piątek, 30 czerwca 2017

Kiedy ja to przeczytam?! - bookhaul #3 (maj/czerwiec 2017)



Hej!


Dawno nie było bookhaulu, a troszkę mi się tych książek nazbierało. Tak, same przyszły, ja ich nie kupowałam i wcale przez to nie bankrutuję 😀 Ostatnio stawiam na opasłe tomiszcza. Nie wiem, wmówiłam sobie, że opłaca mi się kupować tylko grube książki za normalny hajs, a jak mają mniej niż 600 stron to ino książki kieszonkowe albo te najtańsze. No i zostaje mi czytnik 😀 Także wychodzi na to, że nowości u mnie brak... Ale może kiedyś uda mi się współpracnąć (nowe słowo) z jakimś wydawnictwem i będę bardziej na bieżąco 💗







Zdobycze z maja i czerwca prezentują się następująco:


  • Stephen King - Bastion, Misery, Zielona mila


Bastion kupiony bo podobno genialny. Następnym zakupem będzie To, które się opłaca kupić bo ma dużo stron... HAHA... 😀 
Misery i Zielona mila to nowa kolekcja z kiosków. Piękne wydania. Wreszcie będę mogła mieć u siebie za dogodne pieniądze większość dzieł Kinga. Nawet mój chłopak pozwolił mi je zbierać, bo mu się okładki podobają, także jak widzicie, sukces! 😀







  • Margaret Mitchell - Przeminęło z wiatrem


Jestem okładkową sroką, jak nic! Przepiękna okładka. Ciekawa jestem czy mnie wciągnie to tomiszcze. Mam nadzieję, że obyczajówki tutaj będzie mniej niż opisu sytuacji USA w tamtych czasach.




  • Remigiusz Mróz - Świt, który nie nadejdzieEkspozycjaPrzewieszenieTrawers (cz.1)

Ekspozycję już czytałam, to ona mnie zachęciła do prenumerowania dzieł Mroza. Postawiłam sobie jednak cel - najpierw Chyłka potem Forst. Muszę jeszcze Deniwelację dokupić i będę miała komplet, bo niestety nie można mieć wszystkiego - tomów 4 i 5 Chyłki i 4 Forsta od Edipresse nie dostaniecie 😔












Moja pierwsza współpraca 💗 Bardzo owocna. Recenzja już jest na blogu. Świetna fantastyka początkującego autora. Życzę mu samych sukcesów!





  • Adam Podlewski - Honor i zbrodnia

Książka zakupiona w Biedrze (ah ta Biedra 💗) za 4,99! Zainteresowało mnie osadzenie akcji w XIX wieku. Ogólnie jest to kryminał/powieść detektywistyczna, więc sami rozumiecie, że przejść obojętnie nie mogłam 😀





  • Veronika Roth - Niezgodna

Książka też z Biedry. Kontrowersyjna, jedni uwielbiają, drudzy nienawidzą. Widziałam, że narrator jest pierwszoosobowy. Ciekawe. Za 9,99 wzięłam bez namysłu 😀 Muszę wiedzieć o co tyle szumu. No i film pewnie też obejrzę.





  • Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo

PRZEPIĘKNY FILM! Uwielbiam! Oczywiście ten najnowszy z przystojnym Jimem Caviezelem (chyba tak się to odmienia). Historia zdrady, poświęcenia, zemsty. Cudo! Jednak na razie pamiętam co się tam działo. Mam jednak pamięć dobrą, aczkolwiek krótką, co oznacza, że może za rok nie będę nic kojarzyła z filmu i wtedy wezmę książki do ręki 😂






  • Tess Gerritsen - Chirurg, Dawca, Skalpel, Grzesznik, Grawitacja, Sobowtór, Autopsja, Ciało, Klub Mefista, Mumia, Infekcja, Dolina umarłych


Prenumerata kupiona w kwietniu, ale z przyczyn takich i nie innych, zaliczam ją do bookhaulu majowego 😀 Z wyżej wymienionych już dwie pierwsze mają recenzje. Jest to prenumerata (tak, ta co o mnie zapomnieli, ale w nagrodę dostałam Konklawe 😀), w której brakuje mi już tylko 6 tomów. Tess genialnie pisze, nie zawiodłam się kupując te książki.



No i to by było jak na razie na tyle. W lipcu planuję kupić troszkę grubszych książek (bo opłacalność - wiadomo), ale to zobaczycie wkrótce 😁


Mon.



Czytaliście coś z powyższych? Jak wrażenia? Macie jakieś pytania? Piszcie!



❗❗❗PS. WAŻNA RZECZ! Jadę na urlop. Nie będzie mnie 2 tygodnie. Nie obrażajcie się na mnie, że wpisów nie będzie 😔 Ale! Będę na instagramie i na facebooku, więc zalecam polubienie, aby być na bieżącoz tym co czytam i co o tym wszystkim myślę! Pozdrówki 🌞🌞🌞❗❗❗


środa, 8 lutego 2017

Mistrz, który przekonał mnie do czytania

Hej,

dzisiaj będzie gadanina. O książkach, które sprawiły że ja, czytająca jedynie lektury szkolne, zaczęłam czytać coś więcej, coś innego. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam "Lalkę", ale jak zobaczycie niżej, to King mnie przekonał do namiętnego czytania.

Pierwszą książką przeczytaną z własnej woli było Miasteczko Salem Stephena Kinga.

http://esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rodzaj_obiektu=2&idobiektu=10445

To właśnie owo prowincjonalne amerykańskie miasteczko, i straszne rzeczy które się tam działy, sprawiło że pokochałam powieści grozy, powieści gdzie coś się dzieje i trzeba odkryć co, jak i gdzie 😀 W owym miasteczku zaczęli znikać w niewyjaśnionych okolicznościach dzieci i dorośli. Znany pisarz wraca do Jerusalem (zwanego Salem), gdzie spędził dzieciństwo. Wszystko sprowadza się do strasznego domu... No w każdym razie przeczytajcie sami, warto. Książka jest jednym z lepszych dzieł Mistrza. Dla porównania jednym z gorszych są Stukostrachy, ale o tym innym razem.


Drugim jego dziełem było Dallas '63.

http://www.matras.pl/dallas-63,p,155352

Przecudowny klimat lat 60. Piękne amerykańskie samochody, tajemnica tego co może się zdarzyć gdyby... Korzystając z tajemniczego portalu, główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego 22 listopada 1963 roku. Próbuje dowiedzieć się, co kierowało mordercą i próbuje temu zapobiec. Jednak nie wszystko co chciałoby się zmienić, zmieniłoby się na lepsze ;) Konkretna cegła (864 strony) na każde wieczory.

Trzecią, ukochaną, najlepszą i w ogóle pro (bo o samochodach) powieścią Mistrza była Christine.

http://www.webkupiec.pl/a/lista_produktow/idx/3030100/mot/To_stephen_king/lista_produktow.htm

Christine to Playmouth fury rocznik 1958. Ma duszę. Ma mroczną duszę. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine już w stanie wegetacji pod domem starszego pana.Zdecydował, że musi należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To zło wcielone, które.... Doczytajcie sami. Mega opowieść, szczególnie dla fanów motoryzacji.

Jak widzicie, Mistrz do Mistrz. Potrafi każdego do siebie przekonać. Ja jestem zakochana, bez dwóch zdań 💗


A Was, kto urzekł tak, że czytacie teraz więcej? 
Odpowiedzcie w komentarzach, będzie mi miło ;)


Pozdrawiam,
Mon.