Hej!
Dziś 1 maja, Święto Pracy (heh), a więc wypadałoby podsumować kwiecień. Dodatkowo zaplanować co czytać w maju, bo patrzę po półkach i nie wiem kompletnie, więc jakaś męska decyzja się przyda 😀
W kwietniu przeczytałam 6 książek. Życiowy rekord pobity. Jestem z siebie niezmiernie dumna.
PS. Po kliknięciu na tytuł książki i autora, dostaniecie się do osobnej, pełnej recenzji.
PRZECZYTANE W KWIETNIU:

Przy tej książce nie ma co się rozwodzić, po prostu masakra. Nie wrócę do tej serii, nie porwała mnie, stracony czas. Zdecydowanie najgorsza książka kwietnia.

To 1 tom z Chyłką i Zordonem. Genialny Mróz. Bardzo szybko i przyjemnie mi się ją czytało. Dlatego też czytałam/czytam kolejne części.

Pan Liu mnie do siebie nie przekonał. Męczyłam się może troszkę mniej niż przy książkach pani Maas. Mnogość bohaterów powala i wcale tego orientu tak nie czuć...

2 tom z duetem prawniczym. No cóż, nic tylko polecić. Szybko się czyta, bo niesamowicie wciąga.

Tutaj pani autorka mnie zaskoczyła. To było moje pierwsze spotkanie z nią. Jak na razie super. Mam prenumeratę, więc to nie koniec mojej przygody z flakami i wszystkimi innymi odrażającymi rzeczami 😀
Do połowy nie porywała. Od połowy zaczęło się coś dziać, ale końcówka powala i kopara opada. Po szczegóły proszę się udać do pełnej recenzji. Polecam!
Mogę ją też uznać za najlepszą książkę kwietnia.
Cieszę się, że podjęłam się napisania tego posta, a więc postawienia siebie przed faktem dokonanym, czyli wreszcie wybraniem książek, które chcę przeczytać. Wiedziałam, że do tego posta muszę coś wybrać, a jak coś postanowię to się raczej trzymam tego 😀
PLANY CZYTELNICZE NA MAJ:
- Rewizja - Remigiusz Mróz
3 część z Chyłką i Zordonem. Niestety, ale muszę powiedzieć, że Mroza trochę odpuszczę. Prawo to nie jest mój konik. Jednak bardziej mnie ciągnie do Forsta.
- Księżniczka z lodu - Camilla Lackberg
Patrzę na tę książkę od dłuższego czasu, chcę zacząć, ale zawsze jest coś ważniejszego. Mam pierwszy 4-pak jej książek i wypadałoby kupić nowy, a wcześniej te przeczytać. Więc tak 😀
- Dawca i Skalpel - Tess Gerritsen

Mam prenumeratę, trzeba czytać. Ciekawa jestem co tam dalej wymyśli autorka i ile flaków jeszcze wypruje. Co ja mam z tymi flakami?! 😑
- Nędznicy - Wiktor Hugo

Piszą, że jak przeczyta się tę książkę, to żadna inna już nie będzie dobra. Ciekawe... Wezmę się za nie (w sumie ponad 1800 stron 😨) po Chyłce.
A jakie są Wasze plany czytelnicze? Ile książek udało Wam się przeczytać w kwietniu? Piszcie!
Pozdrawiam,
Mon.






